Neuroshima Hex - recenzja PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 28 września 2011 21:48

Na łamach naszego serwisu wspominaliśmy już o Neuroshimie przy okazji malowania Annihilatora do armii Molocha. Jednak Neuroshima to nie tylko bitewniak - firma Portal od lat tworzy kolejne produkty osadzone w tym świecie. Jednym z nich jest stworzona w 2005 roku gra planszowa Neuroshima Hex. Zapraszam na krótką recenzję tego produktu.

 

 

3 słowa wstępu

Na początek pragnę zaznaczyć, że nie jestem zaawansowanym planszówkowcem, nie grałem tysiąca partii w każdą z 1000 dostępnych gier - stąd moja recenzja może mieć (a raczej na pewno ma) subiektywny charakter.

O technikaliach słów kilka

Neuroshima Hex to gra w pełni polska, zarówno jeśli chodzi o korzenie, produkcję, autora czy zasady. Grafika powyżej to poglądowa fotografia pudełka, poniżej autentyczne zdjęcie mojego egzemplarza - jak widać wszystko jest "po naszemu".

W pudełku znajdziemy planszę, polską instrukcję (bardzo szczegółową, pełną kolorowych grafik i przykładów wraz z dokładnym opisem przykładowej rozgrywki), i kilka arkuszy ponacinanych żetonów, które musimy tylko delikatnie wycisnąć. Mała wada opakowania - mamy 4 przegródki, a rodzajów żetonów jest pięć. Trzeba zatem zorganizować sobie małe pudełeczko, jeśli chce się mieć porządek.

Po odprawie - armie w Neuroshima Hex

Podstawowa gra zawiera 4 armie:

  • Mutantów Borgo (niebieskie żetony),
  • Molocha (czerwone żetony),
  • Posterunek (zielone żetony),
  • Hegemonię (żółte żetony).

Poszczególne frakcje są na tyle różne od siebie, że nie powinno być najmniejszych problemów z wtórnością czy schematycznością rozgrywki.

Poniżej prezentujemy 2 zdjęcia żetonów. Na fotografii pierwszej mamy 4 jednostki, na drugiej jednostkę Hegemonii, Sztab Mutantów i 2 żetony akcji. Jak widać wokół centralnej grafiki mamy szereg liczb i symboli. Każdy z nich opisuje bądź zasadę specjalną (znaczniki w rogach sześciokąta), bądź kierunek i rodzaj działania (boki sześciokąta).

I jak się tym wszystkim gra?

Otóż zasady są pozornie banalne. Na początku gry w dowolnym punkcie na planszy umieszczamy żeton Sztabu - centralnego punktu armii. Jednocześnie na brzegu planszy stawiamy żeton naszej frakcji na pozycji "20" - to jest liczba punktów wytrzymałości sztabu. Celem gry jest zniszczenie wrogiego sztabu.

Po rozstawieniu Sztabu układamy pozostałe żetony w słupku, rewersami do góry. Bierzemy 3 żetony, jeden z nich odrzucamy, a pozostałe możemy zagrać umieszczając je na planszy (jeśli są to budynki lub jednostki) bądź wskazując im cel, jeśli są to żetony akcji. Samo zagrywanie żetonów przypomina coś między grą kamień-nożyce-papier, a Tetra Master (jeśli ktoś grał w Final Fantasy 9 lub mieszkał w Niemczech wie, o czym mowa). Chodzi o to, żeby ustawić swoje żetony tak, aby każdy z nich "celował" swoimi umiejętnościami w najczulsze punkty żetonów przeciwnika - i tak szybkiego atakującego dostawiamy do odsłoniętego (pustego) boku przeciwnika, sieciarzem (blokerem) celujemy w najsilniejsze jednostki/budynki itd. Zabawa w układanie jednostek trwa do chwili, gdy jeden z graczy zagra żeton Bitwa - wtedy zaczyna się zabawa...

Jak Cię biję, a Ty... mnie też

Do tej pory zabawa opierała się na strategicznym myśleniu, przewidywaniu, zgadywaniu, przemieszczaniu i, z rzadka, usuwaniu żetonów. Gdy przychodzi czas walki, trzeba się skupić na liczeniu i spokojnym oczyszczaniu planszy z trupów.

System walki opiera się na inicjatywie modeli. Należy znaleźć wartość najwyższą i po kolei rozliczać jednostki - patrzeć, z czym i jakimi "działaniami" się stykają, i nakładać efekty. Wszystko, co ginie, na koniec fazy znika ze stołu. Potem przechodzimy na niższą inicjatywę i rozliczamy kolejne działania, aż do fazy Inicjatywy 0. Bardzo przyjemny system, a dzięki sporemu zapasowi małych żetonów efektów rozliczanie walk jest proste i szybkie. Nic, tylko pogratulować pomysłu autorowi - panu Michałowi Oraczowi.

Poniżej kilka zdjęć z podręcznikowej rozgrywki.

Gdzie Pustkowia mówią dobranoc - podsumowanie

Neuroshima Hex to sympatyczna, łatwa do poznania i niesamowicie grywalna planszówka. Nadaje się świetnie na wieczorną imprezę, a po dołożeniu dodatków (bądź jednego z dwóch, z których każdy dodaje kolejne 2 armie i kilka opcji w zasadach) staje się w zasadzie niewyczerpalną studnią rozrywki. Szczerze polecam, i to nie tylko fanom klimatów postapokaliptycznych.

Komentarze
Dodaj nowy
Iesthir 2011-09-29 01:05:35

Gra jest na prawdę REWELACYJNA. Zasady tłumaczysz w 5 minut, a sama gra dostarcza ogromną ilość decyzji taktycznych. O ile gry z Portalu w większości uważam za przereklamowane, o tyle Neuroshima Hex naprawdę jest grą świetną.
ZenoN 2011-09-29 01:39:31

Zgadzam się z przedmówcą. Pamiętam moje pierwsze zetknięcie z HEXem które dosłownie spowodowało przesiedzenie przy niej zabrało mi jeden calutki dzień z konwentu. Gra daje na prawdę duże możliwości przy niewielkiej ilości zasad oraz jednostek. Grywałem potem to tu, to tam i zawsze dobrze się bawiłem.

Jak na złość Portal wydał druga edycję z koszmarnymi obrazkami. A gdy gra się wyprzedała i zrobili dodruk to dorzucili separator na żetony który podbił cenę o 20-30pln(bo po komu woreczki strunowe...). Wiem że to niewiele w skali gry planszowej ale to trochę tak jakby nagle chcąc kupić farbkę trzeba by ją nabywać w dodatkowym pudełeczku i jej cena wzrasta, chociaż samo pudełko do niczego nam nie jest potrzebne.
Garran 2011-09-29 12:31:01

Grałem. O dziwo bardzo dobra! W przeciwieństwie do innych gier spod tego szyldu gorąco polecam.
Don_Silvarro 2011-09-29 14:28:15

Ja grałem raz, jakoś mnie nie porwało. Ale ja to z gruntu jestem uprzedzony do gier abstrakcyjnych, również tych z 'doklejonym' motywem przewodnim (jak powyższa), więc to pewnie dlatego
DE 2011-09-29 17:44:18

Gra byla swietna, ale dosc szybko sie opatrzyla, choc gralo sie w nia intensywnie Niestety mam pare zastrzezen:

- gra jest zbyt losowa i choc mozna nad losowoscia czesciowo panowac, to i tak zdarzaja sie sytuacje, w ktorych jeden z graczy wygrywa dzieki swietnej "pierwszej rece". Np. gracz rozpoczynajacy ciagnie cokolwiek, a drugi gracz, Posterunek, wyciaga wojaka z podwojnym strzalem oraz bitwe, co skutkuje utrata przez przeciwnika 4 HP w pierwszej turze i spycha go do defensywy. Grajac 16 HP przeciw 20 HP i to majac gorsza pozycje bardzo trudna taka strate nadrobic (wlasnie taka sytuacja zdarzala nam sie wielokrotnie). Dziala to tez w druga strone - w drugiej rece gracz Posterunku dociaga 2x bitwe i jeden modul i mogila. Albo odrzuci to wszystko przez co pozbywa sie jednego ze swoich atutow, czyli nawaly bitew, albo je zostawi i modli sie, ze dociagnie dobrego zolnierza.
- nie do konca zbalansowane armie. Niestety gra cierpi na syndrom papier-kamien-nozyce. Posterunek kontra Borgo z baza na samym srodku. Powodzenia.
- szata graficzna drugiej edycji. Na ten temat moglbym napisac caly traktat, na szczescie ja gralem jeszcze w pierwsza edycje. W skrocie: gorsze ilustracje na zetonach; zbyt kontrastowa mapa, co utrudnia odczytanie sytuacji i zetonow, a tym samym gre; bezsensowna uklad elementow na zetonach - kto wpadl na pomysl laczenia inicjatywy czy zycia szeroka biala linia z krawedzia zetonu? Po co ten bialy trojkacik na koncu symbolu ataku? Po co klesydra na zetonach, ktore nie maja inicjatywy? Kompletnie bezcelowe zmiany, ktore tylko zmniejszaja czytelnosc zetonow.

Ogolnie gra jest OK, ale cena wyskoczyla w gore jak szalona - 5 lat temu kupowalismy ja za 45 albo 50 zl. Dzis kosztuje 100 zl. No, ale to produkt ludzi, ktorzy sprzedaja pojedyncze figurki do NST za 25 zl
Maxvonlaibach 2011-10-03 21:36:46

O ile gra rzeczywiście jest warta uwagi, o tyle artykuł stanowczo można jeszcze bardzo poprawić. To nic, że tu i tam wkradły się błędy językowe, prawdziwym problemem jest niewielka ilość informacji o grze. Podajesz suche fakty dotyczące przebiegu rozgrywki, a nie wspominasz ani o wadach gry, ani o różnicach między frakcjami, o tak podstawowej rzeczy, jak liczba graczy, nie wspominając. Mógłbyś podać nazwy dodatków lub frakcji w nich zawartych, jeśli w nie grałeś- opisać to, jak zmieniają rozgrywkę, jeśli nie- napisać, że ich nie masz. Wypadałoby w końcu wspomnieć także o tym, że gra jest dostępna w wersji na ipada. W skrócie- leń z Ciebie wychodzi, autorze.

W samą grę gram od jakichś dwóch lat sporadycznie, ale z dużą przyjemnością. Doskonale urozmaica wypady na piwo z kolegami; polecam wszystkim, którzy chcą się po prostu rozerwać, nie traktując rozgrywki zbyt poważnie.
admin 2011-10-04 08:58:34

Faktycznie - przyznaję, że po przeczytaniu Twojego komentarza brak podanych kwestii zaczął w artykule razić... Postaram się jak najszybciej przeredagować i uzupełnić artykuł.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry::evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Poprawiony: środa, 14 grudnia 2011 13:26
 

Uwaga! Używasz przeglądarki Internet Explorer 6!


Czy to źle?

Ogólnie rzecz biorąc tak. Internet Explorer 6 to przeglądarka archaiczna, producent jej nie aktualizuje, a jej działanie jest mocno kontrowersyjne. Wiele stron wykorzystuje techniki, których IE 6 ze względu na swój wiek nie obsługuje - jak choćby przezroczyste rogi w tej ramce.

Co mogę zrobić?

Najlepiej by było zaktualizować przeglądarkę na nowszą:

  • Internet Explorer 9 - aktualna wersja Internet Explorera, wspierana przez twórców.
  • Firefox - w pełni darmowa przeglądarka z automatycznymi aktualizacjami, wspierająca wszystkie obecne standardy. Obsługuje wiele dodatków, które poszerzaja jej i tak duże możliwości.
  • Opera - również w pełni darmowa, jej główną zaletą jet bardzo szybkie i bezawaryjne działanie i bardzo ciekawy wygląd.
  • Google Chrome - nowa przeglądarka internetowa wydana przez Google. Dużo opcji personalizacji, współpraca z usługami google.