| Malowanie krok po kroku - Zimnokrwisty |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||||||||||||
| środa, 03 lutego 2010 20:34 | |||||||||||||
|
PrzygotowaniaDo pomalowania tego modelu potrzebne będą:
MalowanieZanim zaczniemy pracę, pokrótce objaśnię, jakiej będziemy używali techniki. Otóż dziś pobawimy się w pewną modyfikację laserunku (glaze). Każda farbka (prócz metalicznych) będzie nakładana po uprzednim rozcieńczeniu i wymieszaniu z płynem do mycia naczyń. Dzięki temu będziemy malowali częściowo przezroczystą farbką, która będzie ładnie spływała w zagłębienia rzeźby. Malowanie zaczynamy od położenia białego podkładu.
Krok 1 - skóraNa brzuch, szyję i inne niepokryte łuską części gada nakładamy farbkę Elf Flesh.
Następnie łuski pokrywamy Liche Purple. Już w tym momencie widać, jak jeden kolor sam cieniuje model.
Dla urozmaicenia, przy użyciu kawałka gąbki, dodałem czarne "łaty" wzdłuż grzbietu Zimnokrwistego.
Na koniec na brzuch i łapy położyłem wash Gryphonne Sepia, by pogłębić kontrast.
Krok 2 - uprzążUprząż i pazury gada pokryłem Bestial Brown.
Krok 3 - pancerz i zapinkiElementy metalowe pokryłem farbą Tin Bitz.
Następnie rozjaśniłem Shining Gold.
Krok 4 - detaleNa koniec pomalowałem na czerwono oczy i język jaszczura.
Po dorobieniu podstawki model jest gotowy do wystawienia na stół.
PodsumowaniePomalowanie modelu na ten poziom zajęło mi 20 minut. Czy to mało, czy dużo, trudno mi ocenić. Efekt można znacznie poprawić, jeśli popracuje się nad dodatkowymi rozjaśnieniami, ale jak to mówią "co na turnieju nie powoduje punktów karnych, jest pomalowane wystarczająco dobrze". Zapraszam do eksperymentowania!
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
|||||||||||||
| Poprawiony: piątek, 22 kwietnia 2011 22:16 |



W czeluściach mojego "magicznego pudełka z częściami wszelakiego zastosowania" skrył się krwiożerczy drapieżnik. Udało mi się go wytropić i osiodłać, ale jego smutne, szare oblicze wręcz błagało o troskliwą opiekę. Dlatego dziś (bardziej z sentymentu do jaszczurek niż z realnej potrzeby) pokażę, jak w prosty sposób doprowadzić Zimnokrwistego Mrocznych Elfów do stanu stołowej używalności. Zapraszam!
















