| Armia w 7 dni - Chronopia Stygijczycy 1500 - dzień 1 |
|
|
| Projekty | |||||||||||
| Wpisany przez eiko2 | |||||||||||
| poniedziałek, 17 stycznia 2011 23:29 | |||||||||||
|
Tytułem wstępu...Każdy gracz figurki winien posiadać. A figurki, jak powszechnie wiadomo, w większości przypadków występują w formie niesklejonej i niepomalowanej. Zaskakujące jest, jak szybko można się uporać z klejeniem (czy też raczej umieszczaniem komponentów - tych niezbędnych do określenia rodzaju figurki - na dedykowanych podstawkach). Jednak później następuje ten trudniejszy etap - malowanie, Sam wzdrygam się na widok dziesiątek szarych i srebrnych laleczek na moich półkach, darzę jednak równie silną niechęcią pędzel i farbki. W końcu łatwiej kupić drugą armię, nowy model, cokolwiek, byleby mieć wymówkę (ej, ten potwór jest mi niezbędny w rozpisce, więc muszę go posklejać do grania - pomaluję później, jak już będę miał całą armię). Nie, systematyczność nie działa. nigdy nie działała, i działać nie będzie. Żeby pomalować swoje figurki, trzeba się solidnie spiąć. I to właśnie będę starał się zrobić. Każda edycja to 7 codziennych raportów, prezentujących postępy nad konkretną armią. Postaram się przy tym pokazać, co mi proces malowania ułatwia, jakie czasowstrzymywacze i czasooszczędzacze stosuję, co robię a czego nie - a wszystko to, by dopiąć celu i w niedzielny wieczór stanąć przed regałem i powiedzieć sobie: "tak, tym się mogę pochwalić!". Zatem do rzeczy. Projekt 1 - Stygijczycy (Chronopia) - założenia projektu
Zacznijmy od składu armii. Otóż na warsztat wziąłem armię Stygjiczyków na około 1500 punktów (dokładnie coś koło 1450, zależnie od czarów na Kapłance itp.): 1 x Kapłanka (model Leśnego Diabła, czyli count-as), Łącznie daje to 37 małych modeli pieszych, 5(4) duże pojedyncze i jednego giganta (Ophidian). Modele są sklejone, opiłowane, mają wstępnie zrobione podstawki - czyli są w takim stanie, w jakim powinna być armia do gry. No, prawie, standardem podobno jest podkład. Schemat malowania i plan pracPoniżej prezentuję model testowy, w takim klimacie (i poziomie) utrzymana będzie cała armia. Coś koło 5.5 na CMoNie, bez szału ale do grania spokojnie się nada. O tym, co z czym i jak było malowane, będę pisał na bieżąco w trakcie prac, dlatego teraz tylko zaznaczę, ze aerograf będzie niezbędny.
7 dni to zaskakująco mało czasu (kto uczy się do sesji/egzaminów wie, o czym mówię), dlatego potrzebny jest konkretny i niezbyt napięty plan. O ile można mówić o planie niezbyt napiętym w tej sytuacji. Bez przeciągania: Poniedziałek - nałożenie czarnego podkładu (Motip - może i nie jest tak matowy, jak GW czy Army Painter, ale po 24 godzinach schnięcia jest nie do zdarcia). Jak widać plan zakłada malowanie taśmowo, faza po fazie. Dlatego nie jest problemem rozdzielenie całości prac na tygodnie (w każdy wtorek jeden etap) - ważne, żeby fazę skończyć za 1 posiedzeniem, głównie dla zachowania pełnej spójności armii - z odtworzeniem jakiegoś zmieszanego odcienia może być kłopot. Projekt - dzień pierwszyDla porządku i konsekwencji prezentuję wynik pierwszej fazy projektu. Modele zapodkładowane, stoją na tym, co kiedyś ma byś modularnym stołem (kolejny niedokończony projekt, chciało by się rzec...). Tylko tyle i aż tyle, "mały krok dla człowieka, wielki dla ludzkości", "najtrudniejszy pierwszy krok". I takie tam.
Jutro projekt nabierze rumieńców, a raczej sińców. Ale o tym za 24 godziny. Do jutra!
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |


Przed Wami nowa seria, która być może na dłużej zagości w naszym serwisie. Każda edycja będzie raportem z (znienawidzonego przez sporą część graczy) przygotowywania armii do gry turniejowej. Na pierwszy ogień pójdzie armia Stygijczyków do Chronopii. Zapraszam!












