| Raport Bitewny - Black Templars vs. Alpha Legion |
|
|
| Raporty Bitewne | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Wpisany przez EFOD & Max von Laibach | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| środa, 01 września 2010 09:31 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Strona 1 z 10
Podzieliłem cały długi raport na różne części, aby łatwiej się składało i czytało - Max nie bardzo miał czas i możliwość stworzenia całości, więc po przygotowaniu zapisanych w dziwnym formacie licznych Screenów z gry na Vassalu, skleciłem całość, później przekazaną jemu do naniesienia niezbędnych poprawek. A potem i tak oczywiście czekała nań korekta ze strony serwisu. Nie przynudzając zbytnio dodam, że znajdują się tutaj też liczne, skopiowane fragmenty z chatu Vassalowego, o niezmienionej pisowni, czasem z wynikami rzutów. Ale do rzeczy. To arms!MaxRozpiska/przedbitewne rozważania. Rozmowa z Efodem (nie, nie chce mi się pisać nicka poprawnie) w przeddzień bitwy nastroiła mnie optymistycznie. Okazało się, że jest on wyznawcą tej samej doktryny co ja - klimatycznej, anty-PG i za główny cel gry stawiającej sobie dobrą zabawę. Uradowany tą wiadomością, powziąłem pierwsze postanowienie: 1. Żadnych kowali, żadnych Land Raiderów. Wiem, branie SM bez landków, kowali i szponowców w najlepszym przypadku porównywalne jest do ładowania karabinu płatkami róż, zwłaszcza w armii o silnym nastawieniu na CC. To mi przypomina o jeszcze wcześniejszym postanowieniu, właściwie maksymie przyświecającej wszystkim moim rozpiskom: 0. Dużo CC. Lukę po LR musiałem więc czymś zapełnić. Zacząłem od Troops - rozwiązanie dalekie od ideału, ale przecież i tak chłopaków potrzebuję, a postanowiłem sobie, że ideał zostanie na vassalowej półce. Oto pierwsze jednostki, podstawa mojej armii:
Jako że graliśmy przez Vassala, postanowiłem też trochę poeksperymentować z oddziałami, których w formie figurkowej nie mogę wystawić. W dodatku potrzebowałem jakiejś obstawy dla championa: 2. Mały eksperyment:
Wydałem już prawie połowę moich punktów, więc to ostatni dzwonek by trochę sobie dogodzić:
Do 2000 pkt. jeszcze trochę mi brakowało, ale na szczęście przypomniałem sobie, że przydałoby się jeszcze:
Tak prezentowała się moja pierwsza rozpiska, niestety tuż przed grą naszła mnie nagła chęć na zmiany. Pomyślałem że skoro nie mam żadnych ograniczeń w wyborze modeli, to zaszaleję i zagram czymś nowym, czym nigdy nie grałem. Wymieniłem więc Predatora i Attack Bike'i na Speedery i Vindyka. To chyba mój największy przedbitewny błąd, bo te jednostki łącznie zdjęły chyba pięciu marines Efoda. Vindykiem nie zagrałem dość ofensywnie, a Speederami wręcz przeciwnie, co ujrzycie w raporcie. EfChaos jest nieprzewidywalny. Nieogarnialna umysłem entropia, możliwa co najwyżej do szacowania na podstawie istniejących danych oraz naturalnych dążeń. Nawet, gdy liczy się widowiskowość, krwawa rzeź, odpłacenie Imperialnym psom i dobra zabawa. Dlatego Lash odpada. Obelki takoż. I wszystko ze słowem Nurgle w nazwie. Czas wyjąć spod łóżeczka zakurzoną walizkę i raz jeszcze odczekać do realizacji starannie ułożonego planu z zakrzyknięciem "Hydra Dominatus". Mój imiennik, Max, zdecydował się zagrać Black Templarami i wiedziałem, że nie będzie ciekawszej opcji niż przeciwstawienie najbardziej fanatycznym, bezlitosnym i bezpośrednim Astartes najbardziej skrytych, tajemniczych i najlepiej zorganizowanych sługusów zła (albo dobra, jak niektórzy fani, do których się zaliczam, twierdzą). Zdecydowałem od A do Z próbować się trzymać klimatu, starannie ułożonego planu, błyskawicznej zmiany położenia i ataków z każdego kierunku. Nie wziąłem Chosenów, a Terminatorów, gdyż nie interesuje mnie skradanie się i czynnik strachu właściwy mojemu drugiemu ulubionemu Legionowi, Night Lords. Postawiłem na teleportację i potężne uderzenie Terminatorów, taktyczne możliwości ataku nie tylko na wybrane punkty przeciwnika i ogólnie na dobrą dywersję, której ciężko pozbyć się ostrzałem. Zatem podporządkowałem kształt rozpiski następującym zasadom:
Powyższe punkty zapisałem na długo przed układaniem BatRepa i spisaniem tych myśli. Przeczuwałem, że bitwa z Maxem będzie zabawna, ciekawa, o zrównoważonym poziomie wygaru i dążenia do zwycięstwa ze zdrowym rozsądkiem i podejściem klimatyczno-towarzyskim. (3) Terminators 105 (3) Terminators 105 (5) Chaos Space Marines 90 (5) Chaos Space Marines 90 (5) Chaos Space Marines 90 (5) Chaos Space Marines 90 (5) Chaos Space Marines 90 (10) Havocks 300 (10) Havocks 300 (10) Havocks 300 Ciężkie palniki, gdyby przyszło mi walczyć z ostro mieszanymi oddziałami Initiates/Neophytes, melty wiadome - szkoda, że tak mało ich zabrałem, chociaż ufałem liczbie Lascannonów i turom, które wróg musi przetrwać, by je uciszyć, oraz ich sile odpierania wrogich ataków, gdy będą już zgrupowane. Dużo antycznego uzbrojenia zachowanego z Herezji... Nie jest to to, co przy poprzednim Codexie, za którym tęsknie i z tęsknoty usycham, ale trzeba wziąć się w garść, wszak 10000 lat wojen to nie przelewki. Powtarzane oddziały mają to do siebie, że gdy część zawiedzie, zadanie wciąż można z powodzeniem wykonać. "Of the faboulous Hydra it is said, Dodajmy do tego oznaczenia oddziałów, które nie zadziwią czytelników "Legionu" Abnetta.
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |


Witam, niedawno starłem się z Maxem von Laibachem w ramach napisania fajnego BRa i rozegrania bitwy. Od razu po rozmowie przez Skype'a jako imiennicy przypadliśmy sobie do gustu i postanowiliśmy rozegrać bitwę w miarę klimatyczną: Black Templars kontra nieznany mu wówczas rodzaj Chaosu, wszak to jeden Dex.








