| Alkemy - recenzja modeli |
|
|
| Recenzje | |||||||
| Wpisany przez Administrator | |||||||
| środa, 06 kwietnia 2011 21:35 | |||||||
|
Strzał - pudło! A co w pudle?Zacznę może od tego, że jakość opakowań budzi we mnie dziecko, z otwartą buzią, cieknącą śliną i wybałuszonymi oczkami - miód. Twardy, powlekany matową folią karton, punktowy lakier błyszczący, folia zagrzana na każdym pudełku... Zupełnie przestało mnie dziwić, że Kraken padł - takich kosztów nie szło przeżyć. Ale wrócę lepiej do meritum sprawy, czyli do zawartości pudeł...
Na pierwszy ogień idzie Starter Set. Duże, otwierane od boku pudełko, a w nim tona dobroci w sztywnej, plastikowej wytłoczce. Oczywiście wszystko zaprojektowane tak, żeby w jednym pudle dało się przechowywać posegregowaną zawartość. A skoro dotarłem w końcu do zawartości - w pudle, oprócz 5 modeli, zagrzanych w foliowych woreczkach, znaleźć można pakiet rzeczy potrzebnych do gry - kostki, miarkę (solidnie powlekany papier albo jakiś syntetyk, trudno stwierdzić), żetony do oznaczania żywiołów na elementach terenu, podręcznik oraz karty ze statystykami (po francuski i angielsku). Czyli mając 2 zestawy startowe można śmiało siadać do gry. Ja, oprócz startera, kupiłem zestaw uzupełniający, dodatkowego bohatera i pudełko Toad Thunder-Warriorów - czyli ogromną jak na Alkemy armię.
Zanim poopowiadam na temat jakości figurek, wspomnę tylko o jednym drobiazgu - podstawki. Niby takie jak w Games Workshop, ale inne - jak widać na załączonej fotografii są zdecydowanie masywniejsze i mocniejsze. Ot, mała rzecz, a mnie cieszy - żywica jest bardzo lekka i takie dociążenie nie zaszkodzi.
Na linii podziałuJak wspomniałem w poprzednim akapicie, modele do Alkemy wykonane są z żywicy - jasnoszarej masy, bardzo łatwej w obróbce, choć trochę zbyt elastycznej. Może być problem z pękaniem farby na wygiętych przypadkiem cienkich elementach, chociaż to pewnie wyjdzie w praniu. Jakość rzeźb jest bardzo dobra, nie ma zbyt wielu zupełnie pustych przestrzeni, tak jak i przeładowanych detalami. Powinno się je całkiem przyjemnie malować. Jakość odlewu również jest w porządku, chociaż dość wyraźnie widać linie podziału form - na szczęście, jak już mówiłem, żywica czyści się całkiem łatwo, więc można wybaczyć. Bardzo mi się spodobał system łączenia elementów modelu - fabryczne piny mają porządną wielkość, nie powinny się w żaden sposób uszkadzać w trakcie gry, a ich asymetryczny kształt dodatkowo poprawia sztywność połączenia. Co więcej, wstępne złożenie figurek zajmuje chwilę, a całość trzyma się bez kleju - jak ktoś ma ochotę od razu grać, nie ma ku temu absolutnie żadnych przeciwwskazań.
Trafiony - nadlany!Pora na krytykę - poniżej zdjęcia, na których widać wady odlewu - zwykle jest to linia podziału formy bądź drobny flash, przy innych problemach dodam stosowny komentarz.
Wygięta włócznia jednego z Crow Thunder Warriors - konieczna będzie kuracja z gorącą wodą w roli głównej.
Ogromny minus - "pielucha". Niestety jest to problem nie tylko tego modelu - ze względu na technikę odlewu firma Kraken Editions postanowiła wypełniać przestrzenie między przednią a tylną przepaską biodrową.W tym Wolf Thunder Warriorze widać to najbardziej, nie tylko gdy patrzy się na model od spodu...
.
GaleriaTak wyglądają modele po wstępnym opiłowaniu i złożeniu "na sucho" - uważam, że spasowanie jest bardzo dobre, nie licząc stojącego na pierwszym zdjęciu Tamel'Seha, którego "kruczy płaszcz" jest wypaczony, przez co ręce odstają od niego.
I na koniec mała fotka porównująca skalę modeli - jak widać Alkemy jest dużo smuklejsze i drobniejsze niż przeciętne modele Games Workshop. Od lewej mamy Toad Medicine Shamana, Lidda od Dwarf Tales, Auroch Totem-Warriora, Warhammer Space Marine, Toad Thunder-Warriora, Warzone Sacristian oraz Crow Thunder-Warriora.
Dziękuję za uwagę i zapraszam na kolejne artykuły związane z Alkemy! Przydatne linki: www.kraken-editions.com
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |


Kilka miesięcy temu pisaliśmy u upadku francuskiej firmy Kraken Editions, wydawcy





























