Wycieczka po mrocznym mieście - U bram Umbra Turris Drukuj Email
Recenzje
Wpisany przez ZenoN   
piątek, 19 sierpnia 2011 12:22

Ponownie witam Państwa, tym razem po dłuższej przerwie. Dziś znów chciałbym zwrócić Waszą uwagę na nasze polskie podwórko. Zresztą trudno w tej chwili oprzeć się wrażeniu że dookoła robi się coraz ciekawiej. Ostatnimi czasy było widać wzmożony ruch na polskiej scenie gier i nasze rodzime produkcje stają się coraz to bardziej zauważalne. Mamy kilka pozycji na rynku, kilka ma się ukazać w niedalekiej przyszłości. Prawdę mówiąc jest już w czym wybierać. Taki obrót spraw pokierował mnie do zapuszczonego miasta pełnego zarówno oprychów gotowych wbić człowiekowi sztylet w plecy za garść miedziaków, jak i okazji do zdobycia złota i chwały. Tak trafiłem do Umbra Turris.

Co, gdzie, jak, dlaczego i za ile – Garść wiadomości ogólnych

Umbra Turris jest skirmishową grą osadzoną w realiach dark fantasy (z pewną domieszką groteskowości), w którym budujemy drużynę bohaterów wyrwaną wprost wprost z sesji D&D. Naszą bandą wyruszamy w głąb miasta, bądź na jego obrzeża, by nabić swoje sakwy po brzegi złotem oraz zdobyć sławę.

Producentem Umbra Turris jest rodzima firma Spellcrow (wypuszczająca poza samymi modelami miłe dla oka - uwaga - breloczki). Pogłoski o systemie obiły się o moje uszy już dłuższy czas temu, tak samo jak i plotki o jego upadku. Generalnie poza jakimiś hasłami odkopanymi w sieci niczego konkretnego nie byłem w stanie wywnioskować. Po dłuższej ciszy okazało się jednak, że projekt żyje i ma się bardzo dobrze. Gdy przypadkiem ponownie znalazłem o nim wzmianki i wstukałem w wujka Google Umbra Turris, zostałem poprowadzony ku czemuś, co naprawdę mnie zaskoczyło. Otóż sama strona systemu zrobiła na mnie naprawdę solidne wrażenie. Jest czytelna, przejrzysta i, co najważniejsze, przyciąga wzrok ładną szatą graficzną. Przy tym nie jest wcale przeładowana bajerami. Na samej stronie możemy znaleźć opis świata i ras go zamieszkujących, jedno i drugie okraszone wieloma ilustracjami. Następnie, darmowe zasady do ściągnięcia w formacie pdf, katalog wydanych modeli, raczkujące forum oraz sklep internetowy. Do niedawna istniała jedynie możliwość kupna modeli za pośrednictwem sklepu internetowego (czy, ciut wcześniej, Allegro). Jednak w tej chwili figurki dystrybuuje już kilka sklepów stacjonarnych na terenie Polski. Wszystkie modele (no prawie, o czym za chwilkę) wykonane są z metalu, ich cena jest stała i wynosi 19,99pln (w sklepach stacjonarnych ceny niewiele się różnią).

Przejdźmy jednak do mięsa, czyli treści właściwej tekstu. Dlaczego urywam niemal w pół słowa? O tym pod koniec. Figurki zapakowane są blistery, na modne w dzisiejszych czasach otwarcie (zbliżone do tych, które stosuje PP). Na górze widzimy nazwę systemu oraz mamy małą notę informacyjna dotyczącą tego, co znajduje się wewnątrz.

Po otworzeniu opakowania znajdujemy model zapakowany w foliowy woreczek (coby części nie pogubić) wraz z podstawką 25mm.

Podsumowując samo opakowanie, jest dobre, takie, jak powinno być. Wiemy co kupujemy, możemy sobie daną figurkę dokładnie obejrzeć z każdej strony (żaden kartonik, bądź grafika nie uniemożliwia nam zobaczenia pleców modelu), a przy tym jest estetyczne i nie wymaga używania barbarzyńskich metod (zdzieranie kartonu na starych blisterach GW bądź wycinanie skalpelem tyłów idealnie zgrzanych pudełeczek).

Na blat idą dwa dopiero co nabyte przeze mnie figurki. Człowiek z mieczem oraz szaman z kosturem i czaszką. Muszę przyznać, że obawiałem się trochę o tego pierwszego pana, gdyż na zdjęciach wyglądał dość płasko (zresztą nie tylko on). Miałem jednak okazję obejrzeć niemal wszystkie modele bohaterów z tego systemu i muszę powiedzieć, że jak zwykle zdjęcia potrafią wiele zmienić. Chociażby szaman, wydający się dość niskim, okazuje się być częściowo zgarbiony. Że nie wspomnę o jego płaszczu wykonanym z poszywanych skór.

Sam zbrojny z kolei wymagać będzie pewnego przekręcenia względem frontu podstawki, by wydawał się ruszać do biegu, miast przyjmować pozę dla rzeźbiącego nieopodal pomnik artysty. Poza tym jeszcze jeden zarzut do tego kolegi, mianowicie jego obuwie oraz nagolenniki wołają o pomstę do nieba. Bliżej im do rur niż części pancerza (aczkolwiek wisior, ornamenty i inne detale wyciągają ten model, choć mogło być lepiej).

Linie podziału są niemal niedoświadczalne, co jest za pewne sprawą nowych, niewyeksploatowanych form. Jeśli chodzi o właściwe nadlewy, to widać je wyraźnie na zdjęciu. Czyli zbyt wiele do usuwania nie będzie. Co do samego metalu, jestem ciekaw jego mieszanki. Najbliższe słowo, jakim byłbym w stanie go określić, to giętki, jednakże nie kruchy. Nie dane mi było jednak specjalnie walczyć z samymi modelami (pogięte, jak zresztą widać, wcale nie były), a usuwanie nieznacznych linii podziału szło bez jakichkolwiek trudności. Cokolwiek to jest, jest przyjazne użytkownikowi.

Jeszcze jedna istotna rzecz. Podstawki, które dostajemy do modeli, są powypełniane na rogach, i chociaż modelu nam nie zwieje, to na pewno pomaga to w utrzymaniu stabilności.

Teraz czas na porównanie. Od lewej idąc: Dereck z Anima Tactics, Vlad od GW, Avalonian Recruit od Krakena, zbrojny wraz z szamanem, Darragh z PP, Szkot z Infinity oraz Angela z EDENu. Skalą modele najbliższe są figurkom GW, aczkolwiek są od nich trochę masywniejsze (jeśli brać pod uwagę nową szkołę tej firmy, w wypadku metalowych modeli z poprzednich edycji są one porównywalne).

Teraz z kolei wrócę na moment do urwanych przeze mnie wątków. Mianowicie, poza modelami metalowymi, Spellcrow wypuścił/wypuszcza również serię dużych bestii (oczywiście dedykowanych systemowi), które są wykonane z żywicy. To po pierwsze. Po drugie, chciałbym zaprosić was w niedalekiej przyszłości na zapoznanie się z wynikami testów polowych zasad do Umbra Turris.

Komentarze
Dodaj nowy
Sarmor 2011-08-19 15:16:59

Czekam z niecierpliwością na słówko o zasadach, które są w mojej kolejce do przeczytania zaraz po nowej Neuroshimie.
ZenoN 2011-08-19 15:46:07

Jeszcze tylko kilka testów które mają sie skupić na konkretnych aspektach gry i będę mógł z czystym sumieniem podzielić się przemyśleniami.

Co do kolejności. Zaproponuję ci w pierwszej jednak UT. To raptem 21 stron tekstu, do tego spójnego i zawierającego kilka ciekawych myków(chociaż są też rzeczy które zawodzą).

W totalnie odwrotnej sytuacji znajduje się udziwniona na siłę infa którą jest NST. O jasności potworka Portalu szkoda się wypowiadać.
Iesthir 2011-08-19 23:19:07

Cieszę się że Umbra Turris w końcu zawitało na The Node. Sam system odkryłem jakiś czas temu przeglądając Allegro. Zasady ściągnąłem i przeczytałem, wydawały się jasne i miały kilka wspomnianych ciekawych myków, ale nie miałem okazji przetestować systemu. Same rzeźby na żywo widziałem w Fabrze, jednak z zakupem się wstrzymałem (nie ze względu na same figurki, ale na fakt ile jeszcze mi zostało w pudełku do pomalowania...), wyglądały co najmniej w porządku. Systemowi generalnie mocno kibicuję jako alternatywie dla Mordheim i chwalebnej polskiej inicjatywie w świecie bitewniaków (obok Warheim, Pulp City i kiepskawej Neuroshimy), niestety panowie ze Spellcrowa mają fatalny zmysł marketingowy. Strona owszem super, ale na Avangardzie/Polconie systemów nie promują (a z tymi cenami i ilością modeli potrzebnych do gry - 6-12 modeli na stronę - mają spore szanse na sukces) i na żadnych większych portalach ich również nie uświadczysz (do nie dawna nawet na BGG nie mieli profilu). No i wielkim minusem jest brak angielskich zasad, bo przy śmiesznych cenach dla obcokrajowców i przyzwoitych rzeźbach mogliby zrobić furorę za granicą.
admin 2011-08-19 23:56:40

Podobnie jest z równie polskim Warcanto - strona super, modele super, zasady super, ale o samym systemie od dawna cicho... a szkoda, chociaż panowie z Dwarf Tales podeszli bardziej europejsko do cen i niestety zbudowanie bandy to duży wydatek.

Z Umbra Turris na pewno się zaopatrzę kiedyś w Minotaura, wygląda fantastycznie
ozric 2011-08-21 18:45:13

Na pierwszy rzut oka, system i figurki są jako tako w porządku. Niestety system będzie niszowy, tak mi się wydaje. Już do Mordheima ściagnąć graczy i zdobyć figurki to jest z lekka problem, bo raz mail order, dwa czas i sens grania. Nie wiem czy produkt się przebije, przez gąszcz podobnych figurek, bo system czemu nie.
A jeśli chodzi o inwestowanie, to jednak uważam, że zakup bandy do Mordheima, za lepsze rozwiązanie. Chociażby wywalić 150zł za bandę, to i tak warto, ze względu na grywalność, a cena wydaje się być zbliżona jeśli popatrzeć na ilość figurek, no może 30% droższa, ale jak się wydaje 20zł, a figurka do mordheima 28-30zł powiedzmy. To jednak dopłacić i mieć coś, co jest znane wszędzie w Europie czy Stanach i ludzie w to grają. Z drugiej strony same figurki ma też firma Reaper np. Na upartego, jak ktoś ma kasę to może kupić sobie figurek i za 400zł.
2. Ważne jest też, że jeśli nie spodoba się nam system, lub będziemy potrzebowali sprzedać figurki to Mordheim, jest jednak dalej bardziej chodliwym towarem, więc nie wiem czy jest sens pchać się w coś nieznanego.
Skarpetor 2011-08-22 10:46:04

Bezsensowne rozumowanie. Chyba, że ledwie stać Cie na jakiekolwiek zakupy figurkowe i ledwie wyrabiasz z tym hobby. Figurki do Umbry są tanie, jakość z każdym kolejnym modelem rośnie widocznie a już i te starsze są bardzo miłe dla oka. Poza tym można je skutecznie wykorzystywać w innych grach, choćby w Mordheim.
Sam system jest cholernie dobry i Mordheim w chwili obecnej ma jedynie przewagę kampanii i settingu. Kampania z tego co wiem jest w produkcji a co do settingu - ani razu nie widziałem zachowanego klimatu na polskich stołach...
System polecam gorąco, nie jest nudny jak główne gry GW (+martwy Mordheim) a wręcz przeciwnie, bardzo dynamiczny!
ZenoN 2011-08-22 14:08:38

@Ozric
Umbra wcale źle w konfrontacji z mordą nie wychodzi. Po pierwsze, estetyka modeli. Spellcrow produkuje na prawdę ładne modele i to w metalu. Rozumiem że alternatywą może być popularny patent z "pudłem milicji" i do przodu ale aspekt [wspaniałości] każdego pojedynczego modelu jakby tu zanika. Tym bardziej personalizując bandę do mordy poza standardowym pudłem dobrze by było mieć kogoś kto się wyróżnia(tutaj inwestycje w pojedyncze modele to już ~~30pln i więcej), wiec wcale tak tanio też nie wyjdzie(chociaż nikt nie broni ci grać na szarakach bez bajerów ale nie oszukujmy się, każdy gracz to jakiś mniejszy-większy esteta, chcemy oglądać dzielnych rycerzy bijących po mordach orków wiec muszą być solidni).

Jak zauważył Skarpetor figurki do UT są uniwersalne więc zainteresowanych znalazłoby się bez większych problemów(w ramach handlu oczywiście).

Idąc jeszcze za przedmówcą. System jest dynamiczny jak diabli, naprzemienna aktywacja FTW.
Iesthir 2011-08-22 20:10:07

Co do niszowości systemu to tutaj to naprawdę tylko i wyłączni wina autorów moim zdaniem jest. System jest niszowy ze względu na totalny brak promocji, bo promocją nie można nazwać sprzedawania figurek na Allegro.
Jak już się rzekło, system ma dobre, darmowe zasady i przystępne ceny. Ma wszelkie cechy zostania hitem, niestety brak wsparcia ze strony autorów (innego niż regularne wydawanie nowych figurek) boli.
A wystarczyłoby na Avangardzie, Polconie czy dowolnym innym konwencie rzucić kilka prelekcji i pokazów, otworzyć stoisko z figurkami i zrobić mały turniej gdzie (nagrodą byłyby np. niewydane jeszcze figurki) i już się trochę ludzi wciągnie. Zwłaszcza (wiem, że któryś raz już to powtarzam...) przy ich cenach. Przeciętnego fana fantastyki od naszego hobby odstraszają ceny, zwłaszcza że styka się on głównie z produktami GW które w sporej części nie są warte swojej ceny (no bo nikt mi nie wmówi że GW nie może swoich figurek taniej sprzedawać... inni, mniejsi, producenci, jakoś mogą) a i wyglądem nie raz straszą (o wszechobecnych czaszkach dzieci nie wspominając... ).
Niestety autorzy zawalili. Brak zasad kampanii jeszcze zrozumiem, wyda się później, ale brak wersji angielskiej strony i zasad to już dla mnie pewne kuriozum. Bo nie oszukujmy się, polski rynek bitewniaków jest mały.
Wracając do rozumowania Ozrica - moim zdaniem totalny bezsens/bełkot (niepotrzebne skreślić).
1 Nikt Ci nie każe grać figurkami dedykowanymi - możesz proxować i ponieważ nie ma oficjalnej ligi - nikt Ci tego nie zabroni.
2 Co do tego że jak się system nie spodoba trudno opchnąć - patrz punkt pierwszy. Zasady są darmowe - testuj na proxach - spodoba się, wspomóż autorów kupując figurki, nie to nie.
3 Fragmentu o figurkach Reapera w ogóle nie rozumiem - dla mnie sprzeczny z resztą komentarza jest.
4 Na koniec: Z twoim podejściem KAŻDY system (oprócz GW) byłby niszowy. Podkreślę to KAŻDY. Bo po co zaczynać w coś grać skoro nikt w to nie gra? Zawsze się musi znaleźć ktoś kto zacznie, rozpropaguje system i zarazi nim ludzi. Hobby jest drogie i ludzie boją się wywalić kasę w błoto, dlatego raczej nie zaczynają systemów w które nie będą mogli zagrać. Ale mając twoje podejście, żaden nowy system by nie powstał, bo po co grać w Warmachine skoro jest Warhammer a w Warmachine nikt/mało kto gra? Po co zaczynać Firestorm Armadę skoro nie ma graczy? No właśnie po to żeby ludzi przekonać, zarazić i graczy stworzyć.
I normalnie takie działania, czyli tworzenie pierwszych graczy, inicjowane są przez producenta (np. Press Gangerzy PP). Ale niestety Umbra Turris takiej inicjatywy się nie doczekało, gracze muszą tworzyć sami siebie.
Skarpetor 2011-08-23 02:17:41

Słusznie prawisz Iesthir, ale drobne informacje dodatkowe zapodam. Zgodzę się, że promocja powinna być większa ale z tego co mi wiadomo niebawem nabierze pędu. Obecna wersja gry jest jeszcze końcowym testem który dobrze wypada, chyba kończone są poprawki i następna wersja będzie takżę w wersji angielskiej - z obecną tłumaczenie nie wypaliło. Promocja prowadzona jest w skali lokalnej np w mojej okolicy - wciągnął mnie promotor współpracujący z Spellcrow (darmowa przesyłka, wcześniejsze obczajanie modeli, gratisy itp są bardzo miłe), ale szykuje się już ruch na 'imprezy' i jakieś recki przynajmniej modeli zagranicą.
MKG 2011-08-23 17:54:11

Iesthir masz rację, ale pamiętaj, że tylko około 3-10% ludzi na świecie zasługuje, by ich nazwać przedsiębiorcami ;)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry::evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Uwaga! Używasz przeglądarki Internet Explorer 6!


Czy to źle?

Ogólnie rzecz biorąc tak. Internet Explorer 6 to przeglądarka archaiczna, producent jej nie aktualizuje, a jej działanie jest mocno kontrowersyjne. Wiele stron wykorzystuje techniki, których IE 6 ze względu na swój wiek nie obsługuje - jak choćby przezroczyste rogi w tej ramce.

Co mogę zrobić?

Najlepiej by było zaktualizować przeglądarkę na nowszą:

  • Internet Explorer 9 - aktualna wersja Internet Explorera, wspierana przez twórców.
  • Firefox - w pełni darmowa przeglądarka z automatycznymi aktualizacjami, wspierająca wszystkie obecne standardy. Obsługuje wiele dodatków, które poszerzaja jej i tak duże możliwości.
  • Opera - również w pełni darmowa, jej główną zaletą jet bardzo szybkie i bezawaryjne działanie i bardzo ciekawy wygląd.
  • Google Chrome - nowa przeglądarka internetowa wydana przez Google. Dużo opcji personalizacji, współpraca z usługami google.