| Krell, Lord of Undeath i Isabella von Carstein - minirecenzja |
|
|
| Recenzje | |||||
| Wpisany przez Quidamcorvus | |||||
| poniedziałek, 06 lutego 2012 15:20 | |||||
|
Isabella Von Carstein w czasie rozgrywek w Warheim Fantasy Skirmish pełnić będzie rolę pieszej Wampirzycy w szeregach Nieumarłego orszaku księżnej Lahmi, natomiast Krell, Lord of Undeath wraz z Heinrichem Kemmlerem, którego zakup planuję w późniejszym terminie, pełnić będzie za pewne rolę Osoby Dramatu.
Podobnie jak inne modele bohaterów sprzedawanych przez GW, także te z serii Finecast zapakowane są w przeźroczysty blister, który pozwala kupującemu (bądź sprzedawcy przed wysłaniem zakupionego towaru - co w przypadku nowego tworzywa używanego przez GW jest dość ważne) na obejrzenie znajdującej się wewnątrz wypraski. Front opakowania tradycyjnie już zdobi zdjęcie pomalowanego modelu. Szczegółowość modeli, delikatność rzeźby i bogactwo detali robią wrażenie. Figurki są przy tym niezwykle lekkie, a samo tworzywo jest elastyczne, choć nie gumowate. Niektóre detale są naprawdę cienkie i zwiewne. Części pasują do siebie, choć należy pamiętać, że Finecast należy kleić klejem cyjanoakrylowym.
Po usunięciu nadlewek i kilku linii podziału przyszedł czas na dokładne obejrzenie modeli. Na figurkach znalazłem kilka bubli, na szczęście są one w takich miejscach, że nie stwarzają problemu. W przypadku Krella wyszczerbiony został żeleziec topora, czaszka-trofeum pozbawiona została dolnej szczęki, a w jednym z rogów na hełmie była dziura. Natomiast Isabella miała dziurę w podbródku i niedolane zakończenia gorsetu (na szczęście jej główne atuty odlane zostały bez zastrzeżeń). Nieliczne ubytki bez trudności udało się uzupełnić LGS-em.
Pomimo obaw towarzyszących zakupowi modeli z serii Finecast jestem zadowolony z tej dwójki, która z pewnością będzie ozdobą mojej kolekcji.
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |


Krell, Lord of Undeath oraz Isabella von Carstein to pierwsze modele z serii Finecast, które trafiły do mojej kolekcji. Pomimo kontrowersyjnych opinii na temat modeli z serii Finecast, modele nieumarłych spodobały mi się na tyle, że postanowiłem zaryzykować zakup. Czy było warto?












