Ten pierwszy raz... - Alkemy Drukuj Email
Recenzje
Wpisany przez Administrator   
środa, 20 października 2010 22:05

Niedawno wspominaliśmy o tym, że firma Kraken Editions rozpoczęła procedurę upadłościową. Ta smutna informacja stała się dla mnie powodem do spróbowania Alkemy - gry bitewnej ich autorstwa. Zapraszam do przejrzenia moich wrażeń z potyczki Imperium Triady i Republiki Khalimańskiej!

 

Wstęp

W Alkemy planowałem zagrać od dawna - urzekł mnie nietypowy świat, oryginalne zasady i nietuzinkowe nacje, które można prowadzić do boju. Nie bez znaczenia była również sugerowana wielkość potyczek - malowanie 10 modeli z myślą, że jest to kompletna armia, jest dużo przyjemniejsze... Nie trzeba dodawać, że zasady gry są dostępne na stronie producenta za darmo (http://www.kraken-editions.com/en/alkemy/presentation/index.html). Można tam znaleźć również w pełni sprawny kreator rozpisek, z podglądem zasad, sprawdzaniem legalności i możliwością eksportu/drukowania/wysyłania mailem.

Witajcie w Mornei - zasady podstawowe

Podręcznik bardzo szeroko opisuje Morneę - świat, w którym toczy się fabuła Alkemy. Znajdziemy w nim szczegółowe opisy poszczególnych krain, rys historyczny, opisy kolejnych er. Szczególnie polecam legendę o stworzeniu świata - bardzo pomysłowa i przejmująco głęboka  - w ciekawy sposób wyjaśnia, skąd tak duża rola Żywiołów w świecie Alkemy.

Opisano także zwyczaje każdej z nacji. A tych mamy cztery:

  • Kingdom of Avalon - typowo średniowieczne rycerstwo z nutką Inkwizycji i mutacji,
  • Aurlok Nation - banda żabopodobnych leśnych dzikusów, wierzących w szamanizm i zioła,
  • Empire of the Jade Triad - ludzie z Dalekiego Wschodu,
  • Khaliman republic - rasa kotów, wzorowana na kulturze Bliskiego Wschodu.

Jak widać rasy są niesamowicie różne, więc każdy gracz znajdzie coś dla siebie.

Autorzy sugerują, by armie składać w przedziale 100-400 punktów. Nieco niżej opisałem armie, które wykorzystaliśmy na potrzeby bitwy testowej - to pozwoli zobaczyć, na ile takie 250 punktów wystarcza.

Zasady kompozycji armii są bardzo czytelne i nie powinny sprawiać problemów. Zależnie od ilości punktów mamy dostęp do określonej liczby przywódców, reszta pozostaje dowolna. Jedynym ograniczeniem jest ilość kart / modeli na kartę. Właśnie - karty. Każdy z modeli Alkemy jest wyposażony w kartę charakterystyk - rozwiązanie znane i szeroko stosowane w grach bitewnych.

Oto rozpiski, jakie stworzyliśmy do testowej gry (na około 250 punktów):

Khaliman Republic:
1x
Dahlia Ibn Malikh
1x Khaliman Diplomat Ibrahim Ibn Suleman
4x Malikh Jaraya
3x Malikh Tuareg
Razem: 9 modeli

Empire of the Triad:
1x Captain Lee Ping of the Xi-Yì militia
1x Fu Nihao, Captain of the Triadic Army
3x Triadic Guard
1x Blade of the Tiger Guard
2x Whisper
Razem: 8 modeli

Rozgrywka

System bazuje na kościach 6-ściennych (dość osobliwych, ale o tym dalej), a każdy model posiada 4 atrybuty:
Mind - mądrość, przydatna głównie w Alchemii.
Reflexes - szybkość reakcji; dzięki wysokiemu refleksowi mamy szansę na zaatakowanie w walce wręcz przed przeciwnikiem,
Combat - umiejętność walki wręcz,
Defense - obrona,
AP - liczba punktów akcji

oraz 3 prędkości ruchu - normalny, szarża i bieg.

Rozgrywka opiera się na naprzemiennej aktywacji kart (a ściślej mówiąc aktywacji modeli przypisanych do danej karty). Wybieramy jedną z naszych kart i wydajemy punkty akcji na dowolne działania (ruch, atak, ucieczka z walki wręcz, czy skupienie się nad opracowaniem formuły alchemicznej). Potem to samo robi przeciwnik, i tak do wyczerpania kart.

Alchemia, alchemia... Ale co to właściwie jest? Otóż alchemia w Alkemy to odpowiednik swojskiej magii. Z pewnym "ale" - żeby opracować czar, trzeba zebrać nań składniki. I tu pojawia się zasada, która wymusza na graczach przygotowanie suto zastawionego stołu (zastawionego terenami oczywiście). Każdy element terenu ma przypisany żywioł - a jego esencję może zebrać nasz Alchemik. Łatwo zauważyć, że ze względu na powyższe ograniczenia nie mamy do czynienia z czarodziejami, którzy tura za turą walą we wraże jednostki kulami ognia - w Alkemy trzeba się zastanowić, kiedy i jaką formułę opracować i na czym jej użyć, by alchemik się na coś przydał.

Nie samą mag... alchemią człowiek żyje, więc nie mogło w zasadach zabraknąć i radosnego prania się po mordach (pyskach, pyszczkach, twarzach, gębach również). I tu Alkemy pokazuje pazur - to, jak dobrze walczy wojownik, wprost zależy od jego poziomu zdrowia, ogólnych umiejętności, a także od zdolności przewidywania gracza. Ale po kolei.

W Alkemy mamy 3 poziomy zdrowia: biały, żółty i czerwony. To, jakimi kostkami wykonujemy rzuty dla modelu, zależy od poziomu zdrowia. Kostki różnią się od siebie (żółta nie ma wartości 6, czerwona jest pozbawiona 5 i 6 - mają za to więcej wartości przeciętnych - 3 i 4), co w wyraźny sposób wpływa na skuteczność bojową modeli.

Walka rozgrywa się w 3 zasadniczych etapach:

  • wybranie karty walki (dostępnych jest łącznie 5 opcji, w tym "blok" i "nieaktywny", a każda z opcji daje bonus do któregoś z rzutów),
  • wykonanie reflexes roll, by sprawdzić, kto uderza pierwszy,
  • wykonanie rzutu "Combat + modyfikatory" na "Defense + modyfikatory", co jednocześnie określa czy model trafił oraz ile obrażeń zadał.

O ile 2 pierwsze kroki wątpliwości nie budzą, o tyle 3 krok może zastanawiać - w końcu jak to, jeden rzut i 2 wartości? A i owszem - kostki do Alkemy prócz standardowej numeracji ścianek, mają również symbole - miecz, topór i pałka. Zależnie od kombinacji symboli (rzuty wykonuje się zawsze 2 kostkami) odczytujemy z tabelki ilość zadanych obrażeń. System prosty, szybki, i bardzo wygodny.

Wrażenia

Alkemy należy do tych gier, które budzą skrajne emocje - albo ktoś lubi udziwnienia, albo ich nie trawi.  Specyficzny świat, nietypowe rasy, a także niemałe wymagania "techniczne" (karty, kostki, zasady oraz tereny i jakieś tokeny do nich) mogą się wydać sporą barierą do przetestowania systemu. A jeśli dodać do tego skandalicznie wysokie ceny oryginalnych modeli, to mamy dość wyraźne przyczyny upadku producenta. Jednak jeśli się przełamiemy, to staniemy przed szansą zagrania w jeden z ciekawszych i oryginalniejszych systemów bitewnych na rynku. A szczerze do tego zachęcam!

 

Komentarze
Dodaj nowy
Sarmor 2010-10-20 22:28:33

Ciekawie wygląda ta mechanika, w sumie z chęcią bym spróbował Alkemy. Jak z cenami i dostępnością modeli?
admin 2010-10-21 00:54:08

W kraju nad Wisłą dystrybucją modeli zajmuje się Mgła, mając przy tym (standardowe dla tego systemu)horrendalnie wysokie ceny ;)

Jeśli chodzi o dostępność: Mgła ma sporą większość wydanych rzeczy, jednak nie wszystkie postaci dostały swoje modele :/ więc trzeba albo konwertować, albo proxować - ale to chyba niewielkie poświęcenie jak na tak oryginalny system

No i zawsze można kupić modele alternatywnych producentów i nimi grać ;)
Anonimowy 2010-10-21 02:20:40

Zasadniczym problemem jest to że modeli dostępne są dosłownie 4 boxy. Starter, heros (za iście nieludzkie pieniądze jak na jeden model plastikowy), box z nowym oddziałem (3 modele), i jak ktoś miał szczęście to jeszcze jeden box (tylko do Triady i Khalimanów chyba zdążył wyjść). Daje to wyjątkowo marną wartość re-playability niestety. W rulbooku wydanym w PDF jest tych jednostek sporo więcej i zawsze mozna proxić, ale wychodząc z tego założenia po diabła wogóle kupować figsy Alkemy, skoro mozna sproxować od początku do końca.

Gra była fajna, frakcje ciekawe, ale cena i ślamazarny plan wydawniczy zabiły ją w kołysce.
admin 2010-10-21 09:08:32

"po diabła wogóle kupować figsy Alkemy, skoro mozna sproxować od początku do końca"

I tu się muszę zgodzić - sam z oferty Kraken Editions posiadam jedynie kostki dzięki czemu udało mi się z złożyć 2 duże armie za niecąłe 200zł (całkowicie metalowe, musiałem tylko poświęcić klimat Khaliman na rzecz dzikich afrykańskich plemion kotowatych - Black Orc Miniatures)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry::evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Uwaga! Używasz przeglądarki Internet Explorer 6!


Czy to źle?

Ogólnie rzecz biorąc tak. Internet Explorer 6 to przeglądarka archaiczna, producent jej nie aktualizuje, a jej działanie jest mocno kontrowersyjne. Wiele stron wykorzystuje techniki, których IE 6 ze względu na swój wiek nie obsługuje - jak choćby przezroczyste rogi w tej ramce.

Co mogę zrobić?

Najlepiej by było zaktualizować przeglądarkę na nowszą:

  • Internet Explorer 9 - aktualna wersja Internet Explorera, wspierana przez twórców.
  • Firefox - w pełni darmowa przeglądarka z automatycznymi aktualizacjami, wspierająca wszystkie obecne standardy. Obsługuje wiele dodatków, które poszerzaja jej i tak duże możliwości.
  • Opera - również w pełni darmowa, jej główną zaletą jet bardzo szybkie i bezawaryjne działanie i bardzo ciekawy wygląd.
  • Google Chrome - nowa przeglądarka internetowa wydana przez Google. Dużo opcji personalizacji, współpraca z usługami google.