logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Elgacon 2017 - relacja

W Święto Niepodległości wraz z Filipem wybraliśmy się do Płocka na Elgacon z zamiarem zaprezentowania Cold War Commandera. Dojazd autobusem z Warszawy przebiegł bardzo sprawnie – zdarzało mi się dłużej wracać z pracy do domu. Z dworca bezpośrednio dotarliśmy jednym autobusem miejskim do Szkoły Podstawowej nr. 22, gdzie odbywał się konwent.

Na miejscu zarejestrowaliśmy się na „recepcji”, gdzie dostaliśmy program konwentu i identyfikatory – z imieniem i nazwiskiem oraz małym logiem grupy, którą reprezentujemy.

Po krótkiej naradzie stwierdziliśmy, że najpierw zapoznamy się z ofertą imprezy, coś zjemy i o 14:00 rozłożymy się z stołem CWC.

Dużą zaletą konwentu był obszerny hol szkoły, gdzie zlokalizowano sporą część atrakcji. Bardzo ułatwiało to przepływ zwiedzających między stanowiskami. Negatywem takiego rozwiązania było duże zanieczyszczenie dźwiękiem – było po prostu głośno. Reszta atrakcji konwentowych została rozmieszczona w salach na parterze i piętrze dookoła głównego holu.

Pierwsze atrakcje na jakie trafiliśmy to stoiska sprzedawców. Na nieszczęście dla Filipa oferta była ciekawa, a dla niezdecydowanych wystawcy przygotowali loterie. Pośród innych atrakcji, na jakie trafiliśmy, znalazły się wypożyczalnia gier planszowych, szkółka wytwarzania naczyń ceramicznych, wystawa egzotycznych zwierząt czy też „bitwa łuczników’ – z tej ostatniej opcji skorzystaliśmy.

Między uczestnikami konwentu kręcili się cosplayerzy. Generalnie atmosfera była niewymuszona i spontaniczna – sam widziałem sytuację, kiedy chłopak z gitarą na widok Gandalfa ruszył za nim, grając motyw z „Władcy Pierścieni”.

Razem z Filipem zamówiliśmy pizzę w specjalnej konwentowej cenie. Umowa z pizzerią była strzałem w dziesiątkę dla organizatorów i właścicieli restauracji – dostawca krążył tam i z powrotem, zaś uczestnicy nie „uciekali” na poszukiwanie jedzenia. Na miejscu można także było kupić sushi – ja zaryzykowałem i przekonałem się, że było warto.

Z gier bitewnych oprócz CWC prezentowała się Wojnacja – stoisko było jednak uboższe niż to na Gladiusie. W niedzielę miał być także pokaz X-Winga.

Przystąpiliśmy do przygotowania stanowiska. Jednym z problemów, przed jakimi stanęliśmy, było to, że konwent odbywał się w szkole podstawowej, więc ławki były w 4–5 rozmiarach, a wszystkie niskie. Po skompletowaniu stołów rozłożyliśmy się z terenami i małą wystawą „artefaktów” z epoki.

Zainteresowanie systemem mile nas zaskoczyło – rozegraliśmy 3 bitwy pokazowe, zaś sporo ludzi zatrzymywało się przy naszych malutkich miniaturkach.

Wieczorem złożyliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną. Bardzo żałowałem, że nie zostawaliśmy na noc i następny dzień. Z racji na napięty grafik ominęliśmy także prelekcje i sesje RPG. Bardzo dziękujemy organizatorom za imprezę, na której tak mile spędziliśmy czas. Dodatkowo podejrzałem trochę „know-how” organizacji konwentów. Za rok będziemy na pewno!

Dodaj komentarz

Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009 - 2017, The Node.pl Stopka redakcyjna, Disclaimer
Template designed by Globberstthemes