logotype

Nadchodzące imprezy

Dla organizatorów

Organizujesz konwent, pokazy gier albo turniej i chcesz zareklamować swoją imprezę? Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript., a zarówno w tym polu, jak i na stronie głównej naszego portalu pojawi się stosowne ogłoszenie.

Craft Toolbox - mydło do pędzli

Sponsorem dzisiejszej recenzji jest Hurtownia hobbystyczna Arbooz.eu, która ma w swojej ofercie między innymi Mydło do pędzli 110 ml od Craft Toolbox dedykowane zarówno do pędzli z naturalnym, jak i syntetycznym włosiem. Jakiś czas temu Rafał z Arbooz.eu zwrócił się do mnie z pytaniem, czy nie zechciałbym przetestować nowych mydeł do pędzli, które wprowadzają do swojej oferty. Zgodziłem się bez wahania, ponieważ po pierwsze primo maluję dużo i akurat miałem zacząć prace nad Zbrojną kompanią z Ostlandu (relacje możecie obejrzeć na Facebooku), a po drugie primo skończyło mi się mydło używane dotychczas.

Pewien czas później otrzymałem przesyłkę, w której znalazły się między innymi trzy widoczne na zdjęciach słoiki. Oprócz większego słoika z podstawową wersją mydła otrzymałem także dwie próbki zawierające odpowiednio mydło z domieszką gliceryny oraz wosku.

Na zdjęciach możecie też zobaczyć pędzle, których użyłem do malowania akrylami i contrastami od GW oraz olejnymi efektami od AK Interactive oraz MiG-a i które później doświadczyły działania mydła na własnym włosiu. Drugi od lewej to fantastyczny Winsor and Newton Series 7, którym pomalowałem już ponad 200 figurek, a jego towarzysze to porządne Roubloffy, mające na koncie nieco mniej modeli (swoją drogą te ostatnie też są dostępne w ofercie Arbooz.eu; ustępują nieco jakością Series 7 od Winsor and Newton, ale są znacznie lepsze, niż wskazuje na to ich cena).

Wróćmy jednak do meritum. Jeśli szanowne państwo-draństwo czeka na krótką opinię na temat działania mydła do pędzli od Craft Toolbox, to obraz mówi więcej niż tysiąc słów, więc stan widocznych na zdjęciach pędzli powinien Wam wystarczyć za rekomendację.

W wersji dłuższej… Zasadniczo malarze zaliczają się do jednej z trzech grup: pierwsza do czyszczenia pędzli używa dostępnych w domu kosmetyków, druga dedykowanej do tego chemii modelarskiej, a trzecia kupuje tanie pędzle, które zwyczajnie wyrzuca do śmieci, gdy się zużyją. Ja w swoim warsztacie – a maluję nieprzerwanie od 2008 roku – używałem zarówno tanich pędzli, jak i zwykłych kosmetyków. Jednak od jakiegoś czasu, pomny na popełnione w młodości błędy, nauczyłem się stosować dedykowaną do pędzli chemię właśnie po to, by pędzle, na które wydałem sporo PLN, służyły mi dłużej.

Dlatego też z czystym sumieniem mogę Wam polecić recenzowany produkt. Po wstępnym wyczyszczeniu włosia w zmywaczu do farb akrylowych lub rozcieńczalniku do farb olejnych umyłem pędzle zgodnie z instrukcją w mydle, które skutecznie usuwało resztki farby oraz pozwalało trwale uformować włosie w szpic. Z trzech testowanych wersji moim zdaniem najlepsza jest ta podstawowa; w przypadku mydła z dodatkami włosie po wyschnięciu robiło się puszyste, co jest pożądane przy dbaniu o własne włosy, ale przy konserwacji pędzla do detali już niekoniecznie.

Dodatkową zaletą jest to, że testowane mydło do pędzli jest w płynie. Swego czasu używałem mydła w kostce i samo nabieranie twardego czyścidła mogło uszkodzić włosie, co przy moich niezgrabnych paluchach kilka razy mi się zdarzyło. Tutaj nie ma tego problemu, choć trzeba za to uważać, żeby mydła nie rozlać.

Ostatnią, ale nie najmniej ważną zaletą, jest całkiem przyjemny zapach, których unosi się w warsztacie po użyciu recenzowanych środków.

Polecam te produkty – jeśli lubicie swoje pędzle, zapytajcie w lokalnym sklepie, czy już je dla Was zamówili na stronie Arbooz.eu.

 

Dodaj komentarz
Prosimy o zachowanie kultury. Wulgarne komentarze będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

2009–2021, TheNode.pl Disclaimer
Template designed by Globberstthemes